przemyślenia

Jest taki ktoś

zapętlone w tle: Kortez — Dla mamy

Dzisiejszy tekst nie jest zwykłym tekstem. Dzisiejszy test jest wyjątkowy.

Dzisiejszy tekst tak naprawdę nie jest nawet tekstem — jest wyznaniem. Podziękowaniem. Deklaracją. Choć w praktyce rzeczywiście masz do czynienia jedynie ze ścianą słów, tak chciałabym, żebyś wiedział, że między tymi słowami jest przede wszystkim szczerość.

Jest także mnóstwo emocji — nie bez przyczyny w tle słucham Dla mamy Korteza. Słucham tej piosenki dlatego, że jest przepiękna i idealnie oddaje to, co ja chciałabym oddać za pomocą słów, ale zapewne mi to nie wyjdzie. A przynajmniej nie w stu procentach.

Zresztą, nie jestem pewna, czy nawet taka (i w ogóle jakakolwiek) piosenka jest w stanie oddać w stu procentach to, co dziś próbuje oddać cały świat. Bo widzisz, jest taki Ktoś i chcę o tym Ktosiu dzisiaj opowiedzieć.

Oczywiście, mogłabym zacząć stwierdzeniem, że ten Ktoś jest po prostu wspaniałym człowiekiem i radośnie na tym zakończyć. Tyle że to stwierdzenie, podobnie jak i wspomniana piosenka, nie oddadzą w stu procentach tego, co naprawdę mam na myśli. Ba, to jedno stwierdzenie jest tylko, no, właśnie — jednym stwierdzeniem. Jednym wśród miliona innych.

Ponieważ ten Ktoś jest również człowiekiem emocjonalnym. I chociaż bardzo często wkurza mnie, że pozwala tym emocjom kontrolować całego siebie, tak nie mogę mieć Jej tego za złe. Oczywiście, że ten Ktoś to kobieta. Przecież wiedziałeś to od samego początku. Ale to nie jest zwykła kobieta.

To najsilniejsza kobieta, jaką znam. Choć wielokrotnie mówię, że pod względem mentalnym to ja jestem silniejsza, tak w głębi duszy szczerze w to wątpię. Bo ten Ktoś przeszedł znacznie więcej, niż ja. I mimo tego wciąż ma w sobie całą masę dobra i miłości. Nie tylko do mnie, ale również do innych. Przede wszystkim do zwierząt.

Potłukę się
Pogubię gdzieś
Okłamię Cię
Powstrzymasz gniew

To najsilniejsza kobieta, jaką znam, bo przez większość swojego życia musiała zmagać się z kimś takim, jak ja. Z dzieckiem. Ze swoim, co gorsza. Z dzieckiem, które wielokrotnie wracało do domu o czwartej nad ranem w stanie godnym pożałowania. (Chyba wszyscy tam byliśmy, nie?)

Z dzieckiem, które wielokrotnie powiedziało coś, czego nie powinno — czy to przez gniew, czy przez smutek, czy może pod wpływem impulsu. Z dzieckiem, które zapominało o ważnych uroczystościach, które bardzo często robiło to, czego nie powinno robić i to w dodatku w nieodpowiednim momencie, albo robiło to, czego robić nie powinno.

Mama to chyba najtrudniejsza profesja, jaką zna świat.

Zapragnę gwiazd
Ty wszystko dasz
A ja wezmę wszystko

To kobieta, która nauczyła mnie bycia dobrym człowiekiem. Która nauczyła mnie, że na świecie jest mnóstwo osób potrzebujących właśnie mojej pomocy. Która nauczyła mnie, że można być wrażliwym, nie będąc słabymŻe wrażliwość to zaleta, a nie wada.

Tak samo, jak odczuwanie emocji. Pozwalanie sobie na smutek czy łzy. To kobieta, która myśli, że nie osiągnęła dużo, a dla mnie osiągąnęła więcej, niż ja kiedykolwiek będę w stanie osiągnąć. Otworzyła mi oczy na wiele spraw, o których nie miałam pojęcia. Nauczyła delikatności, pokory i pokazała, że można być sobą nawet, jeśli wszyscy dookoła uważają, że jesteś wariatem. Wychowała na człowieka, który jednego dnia nie zdążył wejść do stojącego obok autobusu, bo przekładał ślimaki z chodnika na trawę, aby nikt ich przypadkiem nie rozdeptał.

A najlepsze jest w tym wszystkim to, że Ona nie wychowała tylko mnie, ale wychowuje również innych (przynajmniej w całkiem dużym stopniu) poprzez bycie nauczycielem w przedszkolu. Nie przedszkolanką. Proszę, jeśli mogę tym tekstem sprawić, że choć jedna osoba przestanie używać tego określenia, to uznam, że zrobiłam to, co miałam tutaj zrobić. Naprawdę. Nie ma takiego zawodu, jak przedszkolanka.

Ba, bardzo dużo osób nie ma zielonego pojęcia, z czym zmaga się nauczyciel w przedszkolu. To zupełnie inna sprawa, niż nauczyciel w zwykłej szkole. Obie profesje są niezwykle trudne i cholernie ważne, obie mają swoje plusy i minusy, ale mam wrażenie, że nie są tak samo traktowane. Wiesz, niektórzy ludzie przyjmują z góry, że to przecież dzieci, więc taki nauczyciel przedszkolny na pewno tylko siedzi i bawi się klockami razem z nimi.

Nic bardziej mylnego.

Przetańczę noc
Uwierzę w coś
Dosięgnę dna
Obiegnę świat

To kobieta, która kształtuje umysły najmłodszych, co niejednokrotnie można by porównać do walki z wiatrakami. A jednak robi to już bardzo długo i choć czasem miała tego dość, tak ja zawsze widziałam, że właśnie to jest jej powołaniem. Że to właśnie w tym jest najlepsza. Wiesz, z jej grup zawsze wychodzą dzieciaki, które wiedzą, że jak kopniesz kota, to go zaboli. Że gołębie to wcale nie są najgorsze szkodniki na świecie. Że nie ma psów agresywnych, a są jedynie takie, które zostały skrzywdzone. I uważam, że to naprawdę piękne. To, co Ona robi.

Popełnię błąd
Wykrzyczę złość
Bo Ty stoisz za mną

Nigdy nie będę w stanie się Jej za to wszystko, co dla mnie zrobiła, odwdzięczyć. Nigdy nie będę w stanie Jej pokazać, jak bardzo Ją kocham — nie lubię się przytulać, nie lubię otwarcie mówić o tego typu rzeczach, bo czuję się przy tym nieszczególnie komfortowo.

Ale wiem, co wychodzi mi najlepiej — pisanie. Wierzę, że w ten sposób uda mi się osiągnąć chociaż połowę tego, co chciałabym dziś osiągnąć.

Właśnie dlatego teraz to czytasz. I choć ten tekst nie jest zaadresowany do Ciebie, jako czytelnika, tak mam nadzieję, że przypomni Ci o Twojej własnej mamie. Niezależnie od tego, czy jest z nami, czy może już Jej nie ma — przy Tobie będzie zawsze, chociażby w sercu.

Tak, jak Moja Mama. I wszystkie inne Mamy na świecie.

Dziękuję. Za wszystko.

M.

Wszystkie cytaty pochodzą ze wspomnianej piosenki Korteza: Dla Mamy.